Jak zostać copywriterem? Moja historia z dziennikarstwem w tle


copywriter praca


Śmiało mogę powiedzieć, że jestem copywriterem z przypadku. Większość spraw w tej dziedzinie potoczyło się samo, a ja, nie wiem nawet kiedy, bardzo polubiłam codzienne stukanie w klawiaturę.

Czytając blogi freelancerów zawsze ciekawi mnie to jak zaczynali. A ja? Historia wyjątkowo banalna. Będąc na pierwszym roku studiów załapałam się na pisanie precli, polecona przez kolegę. Zachwyciła mnie jego praca, ze względu na elastyczność, swobodę i możliwość łączenia jej ze studiami dziennymi. Przygoda trwa do dziś z tym, że piszę więcej, lepiej i mniej monotonnie, bo klepanie precli na 1000 zzs szybko wykańcza. Z upływem czasu wkręciłam się nieźle w pisanie, poznałam branżę i ciągle się uczę. Ta strona to moja wizytówka w sieci, do której wplatam także blogowanie, bo lubię.

A pisanie? Nigdy nie stwarzało mi problemów. Notatki, streszczenia, wypracowania... pełna swoboda i często improwizacja. Gdy zostałam copywriterem poznałam zupełnie inną odsłonę tworzenia tekstów - precle, poradniki, recenzje, teksty SEO czy opisy produktów - pisząc je robię to co lubię, bo nigdy nie ciągnęło mnie do tworzenia opowiadań, książek czy innych dzieł z wyższej półki.

Jak widzicie, moje początki były banalne, wręcz wymarzone dla tych, którzy chcą zostać copy. Choć początek przypadkowy, to copywriting stał się moim sposobem na życie. 

Gdzie miejsce na dziennikarstwo? Na co dzień jestem nie tylko copywriterem, ale i dziennikarką.  Prowadzę lokalny portal internetowy, a dostarczanie mieszkańcom najnowszych wiadomości to coś, co sprawia mi frajdę!

A Wy jak zaczynaliście?